RZYM/ TRAVELDIARY

RZYM | CIEKAWE MIEJSCA + FOTORELACJA Z PODRÓŻY (DUŻO ZDJĘĆ)

Nie ma na świecie drugiej takiej stolicy, której historia przez tyle wieków splatałaby się tak ściśle z dziejami świata. Nie ma też drugiego takiego miejsca, w którym zobaczymy na raz tyle arcydzieł sztuki reprezentujących wszystkie epoki – od starożytności, aż po współczesność. Fenomen Rzymu polega właśnie na tym, że jest on totalnym zaprzeczeniem martwego skansenu, w którym zabytki funkcjonują wyłącznie na zasadzie muzealnych eksponatów. Wszystkie te starożytne kolumny, średniowieczne, czy barokowe kościoły, niezliczone fontanny i pałace stanowią naturalne tło dla współczesnego, tętniącego życiem Rzymu. Nie bez przyczyny Rzym nazywany jest Wiecznym Miastem – spacerując po nim mamy wrażenie, że istnieje od zawsze.

O mojej podróży, a właściwie o tym, jak podróż do Rzymu zorganizować, czytaliście już we wcześniejszym wpisie. Wspominałam Wam też o jedzeniu w Rzymie i o tym, gdzie jeść, żeby poznać prawdziwe, włoskie smaki. Dzisiejszy wpis to moje wspomnienia, obserwacje, polecane miejsca i wreszcie obszerna fotorelacja z tego pięknego miasta, jakim jest Roma.

Rzym leży na siedmiu wzgórzach: Palatyn, Kapitol, Kwirynał, Eskwilin, Wiminał, Oppius, Awentyn. Lista tych siedmiu wzniesień odnosi się do zasięgu grodu w okresie wczesnego cesarstwa.

To, co jako pierwsze rzuciło nam się w oczy po wjeździe do Wiecznego Miasta, to niezliczona ilość samochodów na ulicach i umiejętności parkowania miejscowych – potrafią oni zaparkować w miejscu, w które ja miałabym problem wjechać rowerem 😉 Ale nie myślcie, że idzie im to tak idealnie! Owszem, upychają swoje małe autka (głównie Fiaty 500, Smarty i Mini), gdzie się da, ale nie bez strat – niemalże wszystkie samochody w Rzymie są poobijane. Poza korkami i hałasem w stolicy Włoch musimy się zmierzyć także z niezwykłą fantazją miejscowych kierowców, którzy na drodze robią, co chcą – startowanie na czerwonym świetle, poruszanie się pod prąd i łamanie wszelkich, możliwych zakazów są w tym mieście na porządku dziennym. Jazdę po Rzymie „urozmaicają” motocykle, skutery i rowery niemalże wypadające z bocznych uliczek wprost pod koła samochodu. Ponadto miasto ma dość zagmatwany układ urbanistyczny  – pełno w nim jednokierunkowych ulic i stref ograniczonego ruchu. Rzymianie mawiają, że respektowanie przepisów pogrążyłoby ich miasto w paraliżu. Mnie paraliż ogarniał w momencie przechodzenia przez ulicę 🙂 Jeśli planujecie wypad do Romy, zdecydowanie polecam poruszanie się po mieście pieszo lub komunikacją miejską. Najbardziej obleganą przez turystów częścią miasta jest obszar rozciągający się od Piazza Venezia przez wzgórza (a jest ich w sumie w mieście aż 7!) Kapitol i Palatyn, leżące u ich stóp Forum Romanum, po gmach Koloseum. Tu właśnie znajdowało się centrum antycznego Rzymu i tu przetrwało najwięcej starożytnych budowli. W tym samym rejonie znajduje się też Piazza Venezia – plac uznawany za centrum współczesnego miasta. Próba zobaczenia w Rzymie „wszystkiego” podczas jednego, kilkudniowego wypadu jest niemożliwa, dlatego wypiszę Wam miejsca, które my odwiedziliśmy i które według mnie odwiedzić trzeba.

Co trzeba zobaczyć w Rzymie?

Forum Romanum & Palatyn

DSC_0370

Forum Romanum to najważniejszy plac starożytnego Rzymu. Dzięki wybudowaniu wielkiego kanału osuszającego, Cloaca Maxima, utworzono tu wielki plac targowy. Jednak wraz z rozwojem miasta Forum straciło swój pierwotny, użytkowy charakter i stało się miejscem reprezentacyjnym, gęsto zabudowanym świątyniami, pomnikami i bazylikami. Przyznam szczerze, że to właśnie tutaj najbardziej widać i czuć rozmiar budowli i rozmach w ich budowaniu. Spacerując między ruinami można poczuć się jak mrówka 🙂 Zdecydowanie podczas takiego spaceru po głowie kłębią się pytania w stylu: jak oni u licha zbudowali takie kolosy?! 😉

DSC_0424DSC_0443DSC_0427DSC_0426DSC_0428DSC_0432DSC_0739DSC_0434DSC_0445DSC_0746DSC_0451

Palatyn to jedno z siedmiu wzgórz, wyrastające od południa nad Forum Romanum. To właśnie na jego zboczu znajdowała się grota, w której wilczyca wykarmiła Romulusa i Remusa. Stąd też Romulus wypatrywał znaku od bogów w noc poprzedzającą założenie Wiecznego Miasta i tutaj wytyczył jego pierwotny, kwadratowy zarys (Roma Quadrata). Dziś wzgórze jest bardzo przyjemnym, malowniczym parkiem z pozostałościami różnych, starożytnych budowli. Polecam podejść na skraj wzgórza – roztacza się stąd bajeczny widok na Forum Romanum, Koloseum i Bazylikę Świętego Piotra w Watykanie. Przed spacerem zaopatrzcie się w wygodne buty (na całym wzgórzu są dwie ławki – właśnie na skraju) i butelkę, do której możecie nalać wody ze źródełka (woda w każdej fontannie i źródle w Rzymie jest zdatna do picia).

Teren Forum Romanum jest dziś ogrodzony, z wyjątkiem wschodniej części, czyli rejonu Koloseum i Łuku Konstantyna. Wstęp na Forum  jest bezpłatny, a do zwiedzania Palatynu i Koloseum upoważnia bilet łączony za 16 euro. Forum, Palatyn i Koloseum można zwiedzać od wtorku do niedzieli, od 9.00 do godziny przed zmierzchem.

DSC_0700DSC_0365DSC_0369DSC_0376DSC_0416DSC_0410 DSC_0383 DSC_0411 DSC_0412 DSC_0418

Koloseum

DSC_0295

Budowla – symbol, znak rozpoznawczy Rzymu i ucieleśnienie jego wspaniałej przeszłości. Amfiteatr w kształcie elipsy ma aż 527 m obwodu, 57 m wysokości, a jego maksymalna długość wynosi 188 m. 80 wejść na wysokości parteru pozwalało na sprawne opróżnienie amfiteatru w 10 minut! W swoim życiu widziałam już wcześniej dwa starożytne amfiteatry – w Nimes i Arles, na południu Francji. Żaden jednak nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak ten najsłynniejszy, w Rzymie. Prawdopodobnie dlatego, że w żadnym z tych miast koloseum nie wtapiało się tak mocno we współczesny krajobraz miasta. Poza tym, przed podróżą do Francji nie tylko nie słyszałam o tych dwóch kolosach – nie słyszałam nawet o tych miejscowościach 🙂 O Rzymie i tym, co się tam kiedyś wydarzyło słyszał każdy i choćby dlatego warto odwiedzić ten pomnik historii, której uczyliśmy się w szkołach. Nie nastawiajcie się jednak na zrobienie przepięknych zdjęć wspaniałego Colosseum, jakie można znaleźć w internecie, czy na stronach biur podróży. Po pierwsze, wokół jest pełno ludzi, skutecznie utrudniających zrobienie klimatycznych fotek. Po drugie, całe Koloseum otoczone jest rusztowaniami. Od wielu lat w Rzymie trwa budowa trzeciej linii metra, skutecznie blokowana przez konserwatorów zabytków z powodu niekończących się badań archeologicznych. Dlatego też amfiteatr – dla bezpieczeństwa – podtrzymywany jest rusztowaniem. Poza tym Colosseum swoje lata ma i najzwyczajniej w świecie po prostu się sypie. Jeśli planujecie zwiedzanie Koloseum pamiętajcie, że w poniedziałki jest niedostępne dla turystów.

DSC_0676 (2) DSC_0343

DSC_0336DSC_0328DSC_0315
DSC_0689DSC_0341

Łuk Konstantyna

DSC_0346

Arco di Costantino stoi tuż przy wejściu na Forum Romanum, obok Koloseum, zamykając perspektywę szerokiej Via di San Gregorio. Łuk nazywany jest bramą triumfalną upamiętniającą zwycięstwo (wzniesiona 3 lata później) Konstantyna nad Maksencjuszem w 312 r.n.e. Dekoracja rzeźbiarska pochodzi w dużej mierze ze starszych budowli z czasów Hadriana, Trajana, czy Marka Aureliusza. Dla mnie to miejsce szczególne – właśnie przez tą bramę w filmie Kleopatra z 1963 roku, tytułowa bohaterka wjechała do Rzymu oczarowując jego mieszkańców.

Łuk Konstantyna Rzym

widok z okna Koloseum

Fori Imperiali (Forum Juliusza & Forum Trajana)

Dawne fora wznoszone na chwałę kolejnych cesarzy. Budowano je również ze względów praktycznych – pierwszy rynek, Forum Romanum był tak gęsto zabudowany, że nie mógł spełniać dawnych funkcji. Muszę przyznać, że rozmach w budowie tych forów robi ogromne wrażenie zarówno za dnia, jak nocą kiedy całe fora są przepięknie podświetlone. My zarówno Forum Juliusza, jak Forum Trajana zwiedzaliśmy sami z papierowym przewodnikiem w ręku. Jednak jeśli chcielibyście zwiedzić je dokładniej, możecie zgłosić się do Fori Imperiali Visitor Center, gdzie można zamówić przewodnika i obejrzeć ponoć przepiękną, plastyczną rekonstrukcję forów z okresu dojrzałego cesarstwa. Adres: Fori Imperiali Visitor Center, Via dei Fori Imperiali. Telefon: 06/6797702. Centrum czynne jest codziennie w godzinach 9 – 19.30.

DSC_0108 DSC_0089 DSC_0109 DSC_0151

Largo di Torre Argentina

Obowiązkowy punkt zwiedzania dla fanów kotów i Juliusza Cezara. Na placu z ruinami świątyń z okresu republiki mieści się tak zwane Kocie Sanktuarium. Zamieszkują w nim setki kotów, dokarmianych przez wolontariuszy. Długo szukałam tego miejsca nie tylko ze względu na moją miłość do kotów. Largo di Torre Argentina to dawna siedziba senatu. To właśnie tutaj, w marcowe przedpołudnie 44 r.p.n.e. zamordowano Cezara.

Largo di Torre Argentina to dom setek dzikich kotów oraz miejsce, w którym zamordowano Cezara.

DSC_0808 (2)

słynne schody, na których zginął Cezar

6c82acdd-7252-40b3-b67b-73f821b86a14DSC_0810 69381edb-7542-42be-935e-d4c3892bb666DSC_0621 DSC_0622 DSC_0623

Fontanna di Trevi

Trevi, jak nazywają ją Rzymianie, to najsłynniejsza fontanna w Rzymie, choć tych nie brakuje – w całym mieście jest ich ponad 300! Jednak ta konkretna, tak nieodzownie kojarzona z Wiecznym Miastem zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Mieliśmy farta, bo fontanna jeszcze kilka tygodni temu była w remoncie. Teraz jednak, prezentuje się przepięknie – śnieżnobiała elewacja, turkusowa woda, podświetlenie i klimatyczne kamieniczki wokół robią robotę 😉 Według mnie Trevi to najpiękniejsze miejsce w Rzymie ♥ Generalnie okolicę fontanny mogę uznać za swoją ulubioną w Wiecznym Mieście 🙂

Stara ludowa legenda głosi, że kto stojąc tyłem do fontanny i prawą ręką przez lewe ramię wrzuci do fontanny monetę, ten powtórnie odwiedzi Wieczne Miasto.

Ciekawostką jest to, że woda do fontanny dociera z odległości 20 km, płynąc starożytnym akweduktem, przypominającym wielki mur. Rzeźbiarska dekoracja fasady i skał przedstawia pana mórz – Neptuna, w otoczeniu morskich bóstw. Po ostatniej konserwacji władze miasta proszą o nie wrzucanie do wody pieniędzy ze względu na związku chemiczne wytrącające się z monet i niszczące kamień. Turyści jednak z tych próśb nic sobie nie robię 😉

Fontanna di Trevi nocą

Stojąc przodem do fontanny, po jej lewej stronie znajduje się lodziarnia z przepysznymi lodami, które szczerze polecam! Jeśli będziecie kiedyś przy Trevi, zajrzyjcie tam koniecznie! 😉

DSC_0514

Spagna, Schody Hiszpańskie & okolice

Plac Hiszpański sławny za sprawą słynnych schodów jest jednym z tych miejsc w Rzymie, które trzeba zobaczyć. Wspaniała, barokowa kompozycja powstała w latach 1723-1726. Niestety podczas naszej podróży (bodajże do 2017 roku) Schody Hiszpańskie są w remoncie, przez co troszeczkę straciły swój urok.

Latem odbywają się tu pokazy mody, a stopnie schodów wypełniają się tłumem Rzymian i turystów. Przed schodami stoi niewielka fontanna – La Barcaccia, dzieło rzeźbiarza Pietra Berniniego, ojca sławnego w Rzymie Lorenza. Jej kształt przywołujący na myśl łódkę, nawiązuje do barki przyniesionej aż tutaj przez wody Tybru podczas wielkich wylewów rzeki. Wyruszając na zachód, w kierunku Tybru, dotrzemy do Via dei Condotti – jednej z najdroższych ulic w Rzymie, ze sklepami największych kreatorów mody . Właśnie na tej ulicy, przy Via dei Condotti 86, mieści się legendarna kawiarnia Caffè Greco, założona w 1760 roku. Od wieków lokal jest ulubionym miejscem spotkań artystów, poetów, kompozytorów i wielu innych sławnych ludzi. To właśnie tutaj wypijecie prawdopodobnie najlepszą w całym Rzymie kawę 😉

DSC_0599DSC_0605DSC_0604DSC_0467 DSC_0519 DSC_0543 DSC_0631 DSC_0845 DSC_0852

Piazza Navona

Największy i najpopularniejszy plac w Rzymie, z malowniczymi fontannami i bardzo efektowną bryłą kościoła Sant’Agnese. Na środku placu stoi przepiękna fontanna Czterech Rzek, której autorem był wspomniany wcześniej Lorenzo Bernini. Główny strumień wody tryska z ustawionej po środku basenu sztucznej skały, na której siedzą zwierzęta, fantastyczne stwory i personifikacje Gangesu, Nilu, Dunaju i La Platy, symbolizujące cztery kontynenty. Na placu znajdują się jeszcze dwie mniejsze fontanny – fontanna del Moro fontanna di Nettuno.

Do rzymskich fontann i studzienek zimna woda doprowadzana jest z gór, z odległości kilkudziesięciu kilometrów, wiekowymi akweduktami. Woda w rzymskich fontannach jest zdatna do picia.

DSC_0709DSC_0707DSC_0693DSC_0690 DSC_0691 DSC_0701

Campo de’Fiori

Campo de’Fiori to najsłynniejszy targ warzywno-owocowy w mieście. Sprzedaje się na nim również ryby, kwiaty, przyprawy, makarony, czy naczynia i ekspresy do kawy. Wchodząc na zatłoczony, kolorowy targ łatwo wczuć się w klimat jednego z najsłynniejszych wierszy Czesława Miłosza, zaczynającego się od słów W Rzymie na Campo di Fiori … Na jednym z większych (jeśli nie największym ) stoisk na targu kręcono scenę do filmu Woody’ego Allena Zakochani w Rzymie. Na straganie tym pracuje przesympatyczny Polak, który opowiada ciekawe anegdoty i częstuje smakołykami ze swojego stoiska (polecam małe banany 😉 ). Na przeciwko straganu znajduje się piekarnia z najlepszą pizzą sprzedawaną na kawałki w mieście!

DSC_0676DSC_0661DSC_0633 DSC_0634 DSC_0637 DSC_0638 DSC_0639DSC_0660DSC_0663 DSC_0640

Jeśli chcecie przywieźć z Rzymu jakąś pamiątkę w postaci jedzenia, polecam zakup smakowych sosów balsamicznych (malinowy wymiata) i soli truflowej. Nie martwcie się, czy będziecie mogli schować te rzeczy do bagażu podręcznego – sprzedawca jest przygotowany na turystów 🙂 Zestaw 3 produktów pakuje w folię, którą zgrzewa, dzięki czemu bez problemu możemy taką paczkę umieścić w bagażu.

DSC_0644 DSC_0647 DSC_0654 DSC_0655 DSC_0659DSC_0677 DSC_0664

Zatybrze i Watykan

Zatybrze (Trastevere) to rzymski odpowiednik paryskiego Montmartre. Prędzej niż sztampowe, turystyczne atrakcje, znajdziemy tu wąskie, malownicze uliczki, kuszące by powałęsać się bez celu. I chyba taka opcja jest najlepszą, jeśli chodzi o zwiedzanie tej części miasta. Zatybrze wyróżnia się naturalnym charakterem – pełno tu małych sklepików, czy warsztatów rzemieślniczych.

DSC_0549DSC_0545 DSC_0548 DSC_0560 DSC_0717 DSC_0718 DSC_0726 DSC_0729 DSC_0734DSC_0844

Watykanu nie trzeba nikomu przedstawiać. Plac św. Piotra nie zrobił na mnie tak wielkiego wrażenia, jak sama Bazylika. Ten najdłuższy i najpojemniejszy kościół na świecie zapiera dech w piersi zarówno od zewnątrz, jak w środku. Chodź na zwiedzanie Muzeów Watykańskich nie starczyło nam czasu, to myślę, że wnętrze Bazyliki nam to wynagrodziło. Zaraz po wejściu do Bazyliki, po prawej stronie znajduje się ekspozycja słynnej rzeźby Michała Anioła – Pietà. To niewiarygodne, jak zdolnym był człowiekiem – tę doskonałą dla wielu rzeźbę stworzył mając zaledwie 24 lata. Tuż obok, w kaplicy św. Sebastiana znajduje się grób Jana Pawła II – najważniejsze dla mnie miejsce w całej Bazylice. Dla większości chrześcijan najważniejszym miejscem w świątyni jest Grób św. Piotra – nakryty wysokim na 28 m baldachimem ze złoconego brązu (projektu oczywiście Berniniego), znajduje się na wprost głównego wejścia do Bazyliki. Ci z Was, którzy nie znają dobrze angielskiego nie muszą się obawiać podróży do stolicy Włoch – w całym Rzymie w restauracjach obsługa rozumie język polski, a w Watykanie w wielu sklepach z pamiątkami są osoby mówiące płynną polszczyzną 😉
DSC_0753 DSC_0756 DSC_0808 DSC_0822 DSC_0834 DSC_0847 DSC_0934

Janikulum & Fontana dell’Acqua Paola

Obok Fontanny di Trevi najpiękniejsze według mnie miejsce w Wiecznym Mieście. Na wzniesieniu rozciąga się rozległy park z niesamowitym widokiem na miasto. Nie ukrywam, że w drodze na to wzgórze trochę schodów minęliśmy, ale widoki zrekompensują największe zmęczenie. Polecam wybrać się tam przed zmierzchem – wtedy wówczas można zobaczyć zarówno panoramę za dnia, jak i nocą. Zanim się tam wybierzecie, zaopatrzcie się w pizzę sprzedawaną w kawałkach, włoskie salami, sery i wino. Zapewniam, że nie ma w Rzymie lepszego miejsca na kolację w plenerze 😉

DSC_0597DSC_0563 DSC_0570

Zanim wybierzecie się na wzgórze Janikulum, zaopatrzcie się w pizzę sprzedawaną w kawałkach, włoskie salami, sery i wino. Nie ma w Rzymie lepszego miejsca na kolację w plenerze 😉

DSC_0571IMG_9864 DSC_0595

Udając się na wzgórze Janikulum spotkacie na swojej drodze Fontannę Paola z początku XVII wieku, upamiętniającą ponowne uruchomienie w 1612 r. starożytnego akweduktu zbudowanego jeszcze przez Trajana. Doprowadza on wodę na Zatybrze z odległego o 30 km Lago Bracciano.

DSC_0567

Panteon

Starożytna świątynia dedykowana wszystkim bogom, ufundowana przez Oktawiana Augusta. W 609 r. przeniesiono tu z katakumb kości wielu męczenników i przemianowano świątynię na kościół Santa Maria ad Martyres, czyli Matki Boskiej od Męczenników. W świątyni znajdziemy polski akcent – w głównym ołtarzu znajduje się kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej.

DSC_0529

Uff … To chyba wszystko, co chciałam Wam napisać na temat zwiedzania Rzymu 🙂 Planujecie wyjazd do Wiecznego Miasta?

DSC_0626

Wszystkie wpisy z Rzymu znajdziecie tutaj.

You Might Also Like

  • Świetna relacja i super fotki. Byłam w Rzymie jeszcze za dzieciaka, ale tak na mnie wpłynął wyjazd do Włoch, że podporządkowałam wyjazdom całe moje życie. Żałuję, że nie było wtedy aparatów cyfrowych, bo na pewno miałabym więcej zdjęć stamtąd. Nic straconego, na pewno i Rzym i w ogóle Włochy na pewno jeszcze odwiedzę. 🙂

    • Teraz loty w tym kierunku sa takie tanie, że napewno nadrobisz 😉

  • Ania – W RÓŻNE STRONY

    Rzym, klasyka… Każdy wiek zapisał tam swój rozdział. Trzeba odwiedzić!

  • Cudownie, W marcu wybieram się do Rzymu. Artykuł w zakładce, a zdjęcia postudiuję jeszcze raz i jeszcze raz. Lubię przygotować się do podróży 😉

  • Ja Rzym wspominam wspaniale! Zdecydowanie muszę tam kiedyś wrócić!

  • Uwielbiam to miasto! Na szczęście mój narzeczony jest rzymianinem 😉 i często tam bywamy. Niestety ja już raczej nie patrzę okiem turysty i fajnie było poprzeglądać Twoje zdjęcia i znowu poczuć ten dreszczyk!

  • Ewa

    O tej porze roku Rzym musi być piękny byłam tam w wakacje i upał nie pozwalał myśleć

    • Ja sobie nie wyobrażam zwiedzania takiego miasta w sezonie 🙂

  • Przepiękne i bardzo klimatycznie miasto 🙂 Można się zakochać bez pamięci! Te urokliwe uliczki i mnóstwo atrakcji 🙂 Znając życie poza zakupami spożywczymi pewnie przywiozłabym ze sobą kilka dodatkowych kilogramów 🙂

  • Wow, jaka pokaźna ilość zdjęć, jest co oglądać. Ja byłam w Rzymie we wrześniu, miałam świetną pogodę i też zrobiłam fotorelację.
    Pięknie Ci wyszło zdjęcie fontanny di Trevi, jak ja byłam to ją remontowali.

  • Narin Kokon

    Piękne zdjęcia! Chyba warto wyjechać do Rzymu w te chłodniejsze miesiące. Jeśli kiedykolwiek taka przygoda mnie spotka na pewno tu powrócę i zaplanuję sobie wszystko na podstawie Twoich doświadczeń 🙂 Dziękuję!

  • już od dłuższego czasu marzę o takiej podróży do Rzymu z prawdziwego zdarzenia.o zobaczeniu wszystkich tych miejsc,budynków,które znam z kart historii…
    niezwykle ciekawy blog! 🙂
    marcepanowe recenzje

  • Hmm…Rzym mi się kojarzy z drożyzną do potęgi, z trudno znajdywalnym miejscem do parkowania i z jednym wielkim muzeum. Trudno mi było tam poczuć klimat miejsca. Dużo bardziej podobało mi się w Neapolu. Na zwiedzanie najbardziej polecam grudzień, listopad. Mało turystów, małe kolejki, stosunkowo ciepło, ceny niestety bez zmian 😉

  • Fajne zestawienie, dobrze też oglądnąć zdjęcia z Rzymu bo moje wszystkie zostały skasowane :(. Dodatkowo miło wprowadzić się we włoskie klimaty, mając na uwadze fakt że pojutrze sama ląduję w Bolonii.

    • Ja o mały włos również straciłabym wszystkie zdjęcia – zapomnieliśmy aparatu z autokaru, którym przyjechaliśmy z Rzymu 🙂 Na szczęscie genialna obsługa i podejście pracowników lotniska spowodowały, że odzyskaliśmy aparat i zdążyliśmy na samolot.

  • Ładne zdjęcia! Choć muszę przyznać, że mnie Rzym nie urzekł. Kojarzy mi się z tłumem ludzi grających w candy crush saga w metrze, niesmacznym makaronem i kolejkami. Ale lody mieli pyszne 😉

    • Oj muszę przyznać, że na myśl o rzymskim metrze to i mnie dreszcze przechodzą!

  • Byłam w Rzymie 10 lat temu i pamiętam, że naprawdę mi się tam podobało.