TRAVELDIARY/ WENECJA

ONE DAY IN VENEZIA

Nie pamiętam dokładnie kiedy zamarzyłam o podróży do Wenecji, ale odkąd pamiętam wiedziałam, jak ta podróż będzie wyglądać – spacer po mieście, włoskie lody na Placu św. Marka, wyspy Murano i Burano, rejs wenecką gondolą… Tymczasem, gdy już spełniłam kolejne ze swych podróżniczych marzeń i pojechałam do Wenecji okazało się, że podróż ta wyglądała zupełnie inaczej, niż planowałam to jakieś pół życia. Miasto od pierwszego wejrzenia zachwyciło mnie tak bardzo, że nie chciałam „tracić czasu” na zwiedzanie według ściśle ustalonego planu. Nie odhaczyłam wszystkich atrakcji, które miałam zobaczyć. Mało tego! Nie zobaczyłam prawie żadnej z nich! Jedyne na co miałam ochotę, to szwędać się bez celu po wąskich uliczkach wypełnionych turkusową wodą i romantycznych, wszechobecnych mostkach, w objęciach ukochanego mężczyzny delektując się chwilą i chłonąc piękno tego miasta. Dlatego post ten nie będzie typowo poradnikową relacją, do jakich Was troszkę przyzwyczaiłam. W dzisiejszym poście zobaczycie Wenecję, jaką zobaczyłam ja. Wenecję widzianą moimi oczami. Wenecję, która mnie w sobie rozkochała i, która mam nadzieję rozkocha też Was.DSC_0487DSC_0541DSC_0577DSC_0558DSC_0526DSC_0691DSC_0539DSC_0466DSC_0559DSC_0572DSC_0677DSC_0698DSC_0473DSC_0525DSC_0527DSC_0540DSC_0599DSC_0614

Widziąc tą uliczkę zamarzyło mi się małe mieszkanie w Wenecji z takim cudnym balkonem i pięknym widokiem za oknem ♥

DSC_0684DSC_0529DSC_0618DSC_0685DSC_0697

Gondole to najbardziej charakterystyczny, ale również najstarszy środek transportu w Wenecji – używane są od VII wieku! Dziś gondole pełnią głównie funkcję atrakcji turystycznej. Największe postoje gondoli znajdują się w Bacino Orseolo (na tyłach Starych Prokuracji) oraz przy zatoce na wprost Pałacu Dożów. Płaci się za całą gondolę, a nie za liczbę osób (w jednej gondoli mieści się ich sześć). Cena za 30 min to 100 euro.

DSC_0644DSC_0656DSC_0701

Gondola powinna mieć 11 m długości i 1,45 m szerokości. Ręczne wykonanie łodzi trwa od 3 do 6 miesięcy. Do jej produkcji wykorzystuje się aż osiem rodzajów drewna! Dla zrównoważenia ciężaru gondoliera stojącego na końcu rufy, na dziobie mocuje się stalowe okucie w formie wielozębnej halabardy. Co ciekawe – według tradycji – każdy gondolier powinien mieć identyczny strój składający się z ciemnych spodni, koszuli w paski oraz słomkowego kapelusza przewiązanego wstążką <3

DSC_0692

W Wenecji nie zobaczycie normalnych ulic, samochodów, czy rowerów. Ze względu na liczne mosty i tłumy turystów w Wenecji obowiązuje zakaz jazdy na rowerach. Pełno tu natomiast wodnych kanałów i romantycznych mostów. Miasto można zwiedzać pieszo lub korzystając ze środków transportu wodnego.

DSC_0469DSC_0498DSC_0500DSC_0706DSC_0710DSC_0695DSC_0533DSC_0535

Niemalże z każdego budynku w Wenecji schody lub drzwi wejściowe prowadzą bezpośrednio do wody.

DSC_0726

Niesamowite wrażenie wywarł na mnie ogromny wycieczkowiec przepływający z portu znajdującego się na wyspie Tronchetto przez sam środek historycznej części Wenecji. I oczywiście zamarzyłam o podróży nim 😉

DSC_0660DSC_0658DSC_0661DSC_0619

Maska wenecka to chyba najczęściej wybierana pamiątka z Wenecji. Jeśli chcecie ją kupić, zwróccie uwagę z czego i jak jest wykonana, a także, czy na pewno jest to maska wenecka, a nie maska chińska w Wenecji 🙂 Jak je rozróżnić? Przede wszystkim po cenie. Prawdziwej, weneckiej maski nie kupicie za 10, czy 15 euro. Duża, wenecka maska wykonana na miejscu (często w sklepie, w którym jest sprzedawana) kosztuje od kilkudziesięciu do kilkuset euro. Poza tym widząc którąś maskę z kolei można już rozpoznać, czy jest to tania chińszczyzna z plastiku, czy małe, weneskie dzieło sztuki – maski robione w Wenecji mają szczupłe, „europejskie” twarze, podczas, gdy chińskie są ogromne. Jakość można poznać też po wykonaniu – z chińskich wytworów wystaje masa kleju i są zrobione niedokładnie.

Wybierając się do Wenecji z góry wiedziałam, jak ma wyyglądać maska, którą chcę kupić – miała być duża i czarna. Po kilku (!) godzinach chodzenia ze sklepu do sklepu wreszcie ją znalazłam! Maska była duża (ok. 50 cm), czarna, przepięknie wykonana. Niestety cenę też wywoływała zawrót głowy, bo ten model kosztował 360 euro. Jak się domyślacie nie kupiłam maski za 1500 zł 🙂 Po kolejnych dwóch godzinach znalazłam coś tańszego, ale oryginalnego – wykonanego na miejscu, w sklepie, w którym maskę kupiłam.

magnum store veneziamagnum store venezia

Właśnie w Wenecji po raz pierwszy spotkałam się z czymś takim, jak Magnum Store i możliwość stworzenia własnego Magnuma ♥ Trzy rodzaje czekolady i kilkanaście różnych posypek – a to wszystko po to, by stworzyć loda idealnego 🙂 Cena takiego personalizowanego Magnuma to 5 euro już z espresso. Ale spokojnie – nie musiscie jechać aż do Wenecji 😉 W warszawskich Złotych Tarasach też znajdziecie Magnum Store (choć tu raczej skromne stoisko, w porównaniu do dwupoziomowego sklepu w Wenecji), a za swojego własnego Magnuma zapłacicie 10 zł.
DSC_0545DSC_0615DSC_0524DSC_0521DSC_0549DSC_0574DSC_0620DSC_0553DSC_0488DSC_0537DSC_0543DSC_0531DSC_0544DSC_0546DSC_0548DSC_0550DSC_0552DSC_0554DSC_0556DSC_0557DSC_0579DSC_0587DSC_0588DSC_0591DSC_0592DSC_0610DSC_0617DSC_0621DSC_0623DSC_0628DSC_0629DSC_0631DSC_0630DSC_0634DSC_0636DSC_0653DSC_0662DSC_0669DSC_0678DSC_0679DSC_0680DSC_0683DSC_0686DSC_0687DSC_0688DSC_0689DSC_0690DSC_0699DSC_0728DSC_0732

Dziewczyny, byłyście w Wenecji? Dajcie znać, co o niej sądzicie. Wiem, że zdania na temat tego miasta są mega podzielone. Ja jestem Wenecją zachwycona ♥

You Might Also Like

  • przyznam szczerze, że osobiście mnie do Monako nie ciągnie, ale zdecydowanie uwielbiam oglądać z niego zdjęcia i czytać o wycieczkach tam. 😉 Twoje zdjęcia są przepiękne i poprawiają mi nastrój, bo u mnie dość pochmurno i chłodno jest niestety. i bardzo ciekawy pomysł na podróż poślubną, też właśnie zastanawiam się nad podobną wersją swojej. 😉
    pozdrawiam.

  • @Madusia mnie też kompletnie nie ciągnęło w kierunku Monako! Mąż znalazł wycieczkę, która wydawała się ciekawa, więc pojechaliśmy. I naprawdę nie żałuję. Zakochałam się w południu Francji i Monaco <3

  • 60 euro za dwie pizze i cole?? To chyba bylo w Hotel de Paris? 😉 Nigdy nigdzie nie zaplacilem za pizze na calym Lazurowym Wybrzezu tyle kasy :/. Za 60 euro to jemy dwa steki z frytkami i deserem plus napoje ;).