MAKARONY/ PRZEPISY

MAKARON Z KURCZAKIEM I SUSZONYMI POMIDORAMI

Uwielbiam makarony. I nie chodzi mi nawet o makaron, jako danie. Ja potrafię wyjeść z druszlaka sam, ugotowany makaron. Nic więc dziwnego, że dosyć często właśnie makaron wybieram na obiad, czy kolację. Dzisiaj mam dla Was przepis na świetne połączenie penne, kurczaka, suszonych pomidorów i prażonych pestek słonecznika. Uwaga! Jemy go na zimno 😉

MAKARON Z KURCZAKIEM I SUSZONYMI POMIDORAMI

przepis na makaron z kurczakiem i suszonymi pomidorami

sałatka:

200 g makaronu razowego (ja wybrałam penne)

7-8 suszonych pomidorów

2 małe piersi z kurczaka

garść ziaren słonecznika

słodka papryka

sos:

20 ml wody

1 łyżeczka musztardy

1 łyżeczka ketchupu

5 kropli sosu sojowego

3 łyżki zalewy z suszonych pomidorów

zioła prowansalskie, oregano

Makaron gotuję al dente w osolonej wodzie, po czym odstawiam do wystygnięcia.  Na suchej patelni bez tłuszczu (teflonowej) prażę ziarna słonecznika, następnie dodaję je do makaronu.

Piersi z kurczaka kroję w średniej wielkości kostkę, przyprawiam solą i słodką papryką, a następnie smażę na rozgrzanym oleju. Pomidory kroję w paski, następnie wszystkie składniki mieszam ze sobą.

Wszystkie składniki na sos mieszam za pomocą spieniacza do mleka na gładką masę. Zalewam makaron i mieszam.

MAKARON Z KURCZAKIEM I SUSZONYMI POMIDORAMI MAKARON Z KURCZAKIEM I SUSZONYMI POMIDORAMI MAKARON Z KURCZAKIEM I SUSZONYMI POMIDORAMISmacznego!

You Might Also Like

  • Dzięki za pomysł na dzisiejszy obiad, ślinka cieknie zaraz pędzę do kuchni 🙂

  • Brzmi pysznie, łatwo i szybko. Robię jutro na obiad:-)

  • Wygląda przepysznie 🙂

  • Przed chwilą dzwonię do narzeczonego i mówię, że dziś moja kolej robienia obiadu, a totalnie nie mam pomysłu! Na co mój narzeczony powiedział „odwiedzasz rożne blogi, na pewno coś znajdziesz”! No i wchodzę na Twojego bloga i mam 😀 dziękuję 😀

  • oj, chyba bym się taką mikro porcją jak na zdjęciu nie najadła 😛 Ale uwielbiam suszone pomidory i na pewno przepis wypróbuję 🙂

    • Porcja mała na potrzeby zdjęcia 😉 Ale zapewniam, że potrzeba niewiele więcej, żeby się najeść 😀