PRZEPISY/ RZYM/ TRAVELDIARY

KULINARNY PRZEWODNIK PO RZYMIE

Ostatnio pisałam Wam o tym, jak zorganizować kilkudniowy wypad do Rzymu. Dzisiaj chciałabym się skupić na tym, po co tak naprawdę do Włoch poleciałam – na jedzeniu! 😉 Gdzie w Rzymie jeść, żeby jedzenie było dobre, smaki prawdziwie włoskie, wystrój i obsługa na szóstkę, a w dodatku nie zbankrutować?

Przekrój cen w trattoriach i restauracjach jest ogromny. W jednej knajpie za obiad zapłacimy 10 euro, w innej 30. Najdroższe i niestety z najgorszym jedzeniem są knajpy zlokalizowane w pobliżu największych atrakcji turystycznych. Włoskie śniadania nie należą do obfitych 🙂 Wszyscy, którzy na śniadanie lubią zjeść kanapki z wędliną, jajka, czy sałatki mogą poczuć się rozczarowani. Na poranny posiłek w Rzymie podaje się espresso (dla Włochów nie istnieje inna kawa – jeśli poprosicie w knajpie o kawę, ale nie zaznaczycie, jaką konkretnie chcecie, możecie być przekonane, że dostaniecie espresso 🙂 ), a do tego drożdżówkę. Ważne jest też to, że Włosi piją kawę i jedzą ową drożdżówkę na stojąco. Jeśli usiądziecie przy stoliku możecie być pewne, że zapłacicie za miejsca od 1 euro w górę. Obiad Włosi jedzą obfity. Składa się on zazwyczaj z przystawki (tzw. poczekadełko, za które zawsze zapłacicie!), pierwszego dania w postaci makaronu, ryżu lub zupy i wreszcie dania głównego, na które podaje się mięso, ryby i warzywa. Jeśli więc coś zamawiacie, dla pewności dopytajcie kelnera o wielkość porcji – może się okazać, że to, co zamówiliście na obiad, w restauracji pełni rolę jedynie przystawki i porcja będzie malutka. Włoski posiłek kończy napój – często alkoholowy. Może to być wino, słynna grappa albo likier amaro. Kolacja w restauracjach przypomina wielkością obiad.

Każdemu, kto nie ma kasy, komu szkoda czasu na siedzenie w knajpie albo chce spróbować więcej smaków, polecam stołowanie się w ulicznych punktach gastronomicznych, których w Rzymie nie brakuje i, w których łatwiej niż w restauracji dostać pyszne jedzenie. Największą furorę robią małe bary z pizzą w formie kanapki. Jadłam ich kilka i są naprawę dobre! Najlepsze pizze tego typu znajdziecie w piekarni na Campo de’ Fiori!

DSC_0493DSC_0664

Poza pizzą znajdziecie też mnóstwo świetnych kanapek panini. Podobnie, jak w przypadku pizzy, dostępnych jest mnóstwo wersji – od cienkich przełożych samą szynką parmeńską do tych z jasnego chleba z grubymi plastrami sera (oczywiście mozarellą), wędliny, pomidorem, majonezem i przyprawami.

DSC_0278DSC_0274

Spacerując ulicami Rzymu na każdym kroku traficie na sklepy z włoskimi wędlinami (to wyjątek, bo generalnie w centrum miasta sklepu spożywczego, czy supermarketu łatwo nie znajdziecie). To fajny sposób na przekąskę i spróbowanie lokalnych przysmaków. Za 20 euro mogą się najeść 4 osoby 😉 Ciekawe jest też to, że zanim zrobicie zakupy możecie bez końca próbować dostepne wędliny.

DSC_0679 DSC_0681 DSC_0682DSC_0649

Zanim zdecydujecie się na jedzenie w którejś knajpie, czy barze, zwrócie uwagę, kto w nim pracuje i kim są goście. Starajcie się wybierać miejsca, w których pracują i jedzą Włosi – nie turyści. Stołując się w restauracji musicie być też przygotowane na serwis doliczany do rachunku.

Jeśli chcecie zjeść pysznego burgera, sałatkę, pomidory z mozarellą, czy napić się dobrego wina, w dodatku nie zbankrutować, wybierzcie się do Foodie Cafe Bistrot – knajpy zlokalizowanej w pobliżu San Giovanni. Poza rewelacyjnym jedzeniem i fajnym wystrojem mają tam też świetną obsługę.

DSC_0612DSC_0614DSC_0617DSC_0619DSC_0620

Na lody polecam udać się do lodziarni w pobliżu Fontanny di Trevi. Szczególnie dobre są te o smaku pistacji, truskawki, czy banana. Dla smakoszy znajdą się też bardziej wyszukane smaki 😉 Niestety lody są dosyć drogie – kulka kosztuje od 3 euro w górę, a za wafelek musimy zapłacić dodatkowo (nawet 6 euro!). Nie myślcie jednak, że będąc w Rzymie spróbujecie włoskich lodów z maszyny, jakie możemy kupić w Polsce. Lody włoskie to mit – w Rzymie ich po prostu nie ma, a z maszyny możecie dostać jedynie bitą śmietanę 🙂

DSC_0514

Jeśli chcecie się napić naprawdę dobrej kawy i poczuć klimat włoskiej, artystycznej kawiarni, koniecznie musicie się udać do Caffe Greco. Najsłynniejsza kawiarnia w Rzymie znajduje się nieopodal Schodów Hiszpańskich. To jedna z niewielu rzymskich kawiarni, w której kawę pije się głównie na siedząco, choć trzeba za to oczywiście zapłacić.

Niestety nie mogę polecić Wam żadnej kajpy z pyszną pizzą (poza tymi ulicznymi), czy pastą. Zaczęłam się zastanawiać, czy to nie jest kolejny mit – makarony próbowane przeze mnie w Rzymie były po prostu niesmaczne, ale może nie miałam szczęścia i trafiałam na słabe knajpy 🙁

DSC_0490

Kolejnym przysmakiem, choć typowo fracuskim, który spotkacie na ulicach Wiecznego Miasta jest Crêpe. Cienki naleśnik z nutellą i bananem to ostatnio moja ulubiona przekąska 😉 Szczególnie dobre są te pod samym Colosseum.

DSC_0050 DSC_0054

Mijając słynny targ Campo de’ Fiori, zmierzając w kierunku Watykanu, spotkacie na swojej drodze wiele maleńkich cukierni serwujących przepyszne ciastka i babeczki. Moje ulubione to te kokosowe i oczywiście pistacjowe♥

DSC_0047DSC_0686 DSC_0687

Jeśli już znajdziecie sklep spożywczy albo będziecie w pobliżu targu, koniecznie spróbujcie pomidorów – są genialne! Możecie je umyć w miejskich „wodopojach” albo w wodzie z fontanny – woda w kranie oraz we wszystkich fontannach jest zdatna do picia!

Dajcie koniecznie znać, czy macie jakieś sprawdzone miejsca w Rzymie! Nie spocznę, dopóki nie zjem dobrej, włoskiej Carbonary 🙂

Wszystkie wpisy z Rzymu znajdziecie tutaj.

 

You Might Also Like

  • Idealnie trafiłaś. Planują wybrać się do Rzymu niedługo i food turystyka to jest to co najbardziej lubię 🙂

    • Dla mnie próbowanie lokalnych przysmaków to główny punkt podróży 😉

  • Maria Pierzchała

    Ciekawa relacja, podsyłam link koleżance, która właśnie ostanio pytała gdzie dobrze zjeść w Rzymie. Czy znasz dobre miejsca z owocami morza?

  • A jaką figurę mają przeciętne Włoszki? Francuzki np. są bardzo szczupłe, no okej Paryżanki, bo tylko te widziałam. Z tych włoskich przysmaków uwielbiam panettone, tylko dlaczego jest ona taka droga u nas? 🙁 Jak mieszkałam za granicą uwielbiałam ją na śniadanie, nie tylko w święta.

    • Z tego, co zauważyłam (młode) Włoszki dzielą się na 2 grupy – szczupłe, ale z kobiecymi kształtami i te bardziej puszyste. Z moich obserwacji wynika jednak, że te puszyste to turystki (zdradzał je strój, plecak na plecach i aparat na szyi 😉 ), natomiast te szczupłe, zadbane, to Rzymianki. Ubierają się jednak zdecydowanie śmielej niż Paryżanki 🙂

  • Z chęcią zjadłabym teraz to pieczywo,a do tego rukola, pomidory… A na obiad i tak pizzę 🙂

  • Te kanapeczki wyglądają obłędnie, mniam!

  • Będąc w Rzymie w jednej z knajp natknęliśmy się na okropny makaron, ale kolejnego dnia odrobiliśmy sobie to pyszną pizzą. Poza tym pizza na kawałki jako przekąska w ciągu dnia była ekstra 🙂 I lody..mmm.. 🙂 Najlepsze jedliśmy w lodziarni Venchi w pobliżu Panteonu. Jak będę kolejny raz to sprawdzę Twoje miejsca.

    • A ja Twoje z lodami 😉 Daj namiar na tą pyszną pizzę 😉

  • Heh, spodobało mi się to o probowaniu wędlin zanim się kupi.najadlabym się jak mops a potem po plasterku kupiła żeby nie dźwigać. Uwielbiam prawdziwa oliwę, pomidory pachnące słońcem i proste połączenia bez nie wiadomo jakich dodatków.

    • Pomidory z mozarellą, oliwą i listkiem bazylii najlepsze <3

  • Na pewno skorzystam z tych rekomendacji! Fantastyczne miejsca! <3 😀

  • Pingback: RZYM | CIEKAWE MIEJSCA + FOTORELACJA Z PODRÓŻY (DUŻO ZDJĘĆ) - GODSPROMOTEME | BLOG LIFESTYLOWY()

  • Kasia Maszkowska

    Nie byłam nigdy w Rzymie choć jest to moim marzeniem, również ze względów właśnie kulinarnych. A zdjęcia tych pyszności sprawiły, że brzuchu zaczęło burczeć. Ciekawy post, wycieczki zazdroszczę 🙂 pozdrawiam i zapraszam do nas

  • Bardzo, ale to bardzo fajny „przewodnik”. Nie ukrywam, że zwiedzenie Rzymu jest od jakiegoś czasu moim marzeniem, więc z pewnością, kiedy już uda mi się do niego wybrać, skorzystam z tego wpisu 🙂

  • Będąc w Rzymie stołowałam się w mniejszych knajpkach, gdzieś w bocznych uliczkach. Natomiast podczas pobytu w miejscowości Termoli miałam to szczęście, że obiadokolacje gotowali nam Włosi, dlatego miałam okazję poznać ich smaki.

    • Zazdroszczę! Jedzenie domowe przygotowywane przez Włochów „dla siebie” z pewnością smakuje inaczej.

  • Pamiętam zasadę Cejrowskiego, aby właśnie jadać tam gdzie lokalna społeczność. 🙂 Oj zjadłabym sobie tego naleśnika czy prawdziwie włoską pizzę. 🙂

  • Mam ślinotok teraz! 😉 Dawno nie byłam ale pamiętam że wróciłam pulchniejsza z Włoch 😀

  • Oooch, ależ smaka mi narobiłaś 🙂 ja z Rzymu wspominam najpyszniejsze lody na świecie o smaku pistacjowym i panini z rana popijane espresso.

  • to fakt 😀

  • Włochy Subiektywnie

    Polecam pizzę w L’Osteria di Cicerone, Via Cicerone 22A oraz w Pizzeria La Montecarlo, Vicolo Savelli 13 (obie polecili mi znajomi z Rzymu – sprawdzone! pyszne i jak na Rzym w bardzo przystępnych cenach!), a z lodziarni moją ulubioną ostatnio jest Fatamorgana (http://www.gelateriafatamorgana.com/web/) robiąca prawdziwe lody rzemieślnicze i zdobywająca liczne nagrody. Przepyszne, oryginalne smaki! Saluti! 🙂

  • Czytając i oglądając te zdjęcia zaczynam żałować, że wykreśliliśmy Rzym z naszej trasy na tegoroczny Eurotrip.. Mam jednak nadzieję, że Florencja, Wenecja, Werona i Milan nie zawiodą mnie pod względem takich smakołyków 🙂

    • Niestety też nie byłam jeszcze w Rzymie… a co do aspektu jedzenia w Mediolanie to mnóstwo knajpek i restauracji znajdziecie w Navigili (dzielnica Mediolanu). Jedzenie w Rzymie faktycznie wygląda super smacznie i na pewno ciężko przejść obojętnie 😀