PARYŻ/ TRAVELDIARY

FROM PARIS WITH LOVE

Paryż to miasto – legenda, przez wielu uznawany za tygiel kulturalny, stolicę mody i sztuki, za stolicę świata. Choć z tą stolicą świata się nie zgodzę, bo uważam za nią jednak Nowy Jork, to z pewnością mogę określić Paryż stolicą mody. O tym dlaczego przeczytacie w tym wpisie 🙂 Magia tego miasta od lat promienieje i zachwyca coraz to nowe pokolenia. Nas Paryż zachwycił bardzo, dlatego każdego będę zachęcać do odwiedzenia tego miasta. Jestem też przekonana, że choć była to nasza pierwsza podróż do stolicy mody, to z pewnością nie będzie ostatnią. Rzućcie okiem na wszystkie wpisy z Paryża.

Paryż to miasto setek, jeśli nie tysięcy zabytków, muzeów, przepięknych, wspaniałych rozwiązań architektonicznych (które zachwyciły mnie najbardziej), ale także wąskich uliczek, romatycznych zaułków, wypielęgnowanych parków (których jest naprawdę sporo) i małych, klimatycznych knajpek. Spacerując po Paryżu niemalże na każdym kroku obcujemy z historią – i to nie tylko przez zwiedzanie zabytkowych budowli, ale przez stały kontakt z miejscami, które tak dobrze znamy z literatury, malarstwa, sztuki, postaciami, które współtworzyły dzieje świata (jestem ogromną fanką Napoleona! 😉 ), czy wreszcie z filmów, bo Paryż to przecież ulubione miejsce reżyserów (pamiętacie listę moich ulubionych filmów z Paryżem w tle?). Spacerując po stolicy Francji odnosi się wrażenie uczestnictwa w dorobku światowej kultury, nauki, tradycji, czy twórczości – jak to pięknie określają wszelkie przewodniki. Jednak niepowtarzalnego nastroju wieczornego spaceru w międzynarodowym tłumie na Champs Élysées, zapachu róż w Ogrodach Luksemburskich, smaku pieczonych kasztanów, migającej Wieży Eiffla, czy feerii świateł oglądanych z pokładu bateau – mouche podczas nocnego rejsu po Sekwanie nie opisze żadna książka, czy przewodnik – to po prostu trzeba przeżyć samemu. Dlatego podczas naszego 5-dniowego pobytu w mieście zakochanych poruszaliśmy sie głównie pieszo, żeby chłonąć piękno tego miasta i jak najlapiej je poznać. I mimo, że robiliśmy dziennie po 25-30 km na pieszo – nie żałuję ♥ Co według mnie trzeba zobaczyć będąc w Paryżu?

Cathédrale Notre Dame

Katedra Notre-Dame to pierwsza „znana” budowla, jaką zobaczyliśmy w Paryżu. Muszę przyznać, że wywarła ona na nas ogromne wrażenie. Myślę, że głównie zadziałała tu magia Paryża i sam fakt, że wreszcie w nim jesteśmy, ale podświetlona Katedra i pan przepięknie grający na gitarze pod Katedrą motyw z Ojca Chrzestnego też zrobiły swoje. W okolicy Katedry Notre-Dame znajduje się równie piękny Palais de Justice, bardzo okazała komenda policji, twierdza Conciergerie, Kaplica Sainte – Chapelle oraz Hôtel-Dieu – najstarszy szpital w mieście. Klimat pod Katedrą jest mega, dlatego wrócilismy tu ostatniej nocy naszego pobytu w mieście.

DSC_0505

Arc De Triomphe

To właśnie stąd po raz pierwszy zobaczyliśmy Wieżę Eiffla 🙂 Bilet wstępu na taras widokowy zlokalizowany na wysokości 49 m, kosztuje 9 euro za osobę. Dwie ponoramy miasta widoczne z tarasu Łuku robią naprawdę duże wrażenie. Jeśli chcecie wejść na taras, załóżcie wygodne buty – na taras prowadzą bardzo wąskie, kręcone schody.

DSC_0005

Champs Élysées

Słynne Pola Elizejskie, to obowiązkowy punkt zwiedzania w Paryżu. Znajdziemy tu mnóstwo sklepów i restauracji. I ogromne tłumy. Według mnie ulica ta jest trochę przereklamowana – ogromny tłok turystów, prace remontowe na chodnikach i wszechobecne (jak zresztą w całym Paryżu) metalowe barierki sprawiły, że Pola Elizejskie trochę mnie rozczarowały. Wprawdzie jest tam co robić, bo i restauracji pełno i sklepów nie brakuje, to jednak spodziewałam się po tej ulicy czegoś więcej. Być może zmienię zdanie, gdy zobaczę kiedyś Champs Élysées w świątecznej odsłonie 😉

 

DSC_0063 DSC_0045 DSC_0060 DSC_0062

Avenue Montaigne

Na Avenue Montaigne, jednej z bocznych ulic idących od Pól Elizejskich, znajduje się raj wszystkich fashionistek. To właśnie tu swoje paryskie butiki mają najwięksi projektanci – Elie Saab, Chanel, Jimmy Choo, czy słynny Dior u którego przewróciła się Carrie Bradshaw w Sex and The City 😉 Sprzedawcy w butikach są chyba przyzwyczajeni, że zwyczajni ludzie gotowi są wydać krocie dla markowej pamiątki z Paryża, bo są o wiele milsi i bardziej przyjazni niż, np. w butikach w Andorze, gdzie byliśmy rok temu.

DSC_0015 (2) DSC_0006 (2) DSC_0009 (2) DSC_0011 (2) DSC_0017 (2) DSC_0019 (2)

Jardin des Tuileries

Ogród Tuileries, rozciąga się między Placem de la Concorde, a Luwrem. Z jednej strony otacza je Sekwana, z drugiej moja ulubiona ulica w Paryżu – Rue Rivoli. Jardin des Tuileries należy do najliczniej odwiedzanych miejsc w stolicy. Ośmiokątny staw, zlokalizoway zaraz przy wejściu do Ogrodu od stronu Placu de la Concorde, zwykle obiega tłum wypoczywających na metalowych leżakach turystów, ale także samych paryżan. Na leżakach tych rozłożyliśmy się z wielką chęcią, mając świadomość kilometrów, które były tego dnia jeszcze przed nami 🙂 Ogrody zrobiły na nas miłe wrażenie, choć przed wejściem – jak wszędzie – ustawionych było milion niepotrzebnych, metalowych barierek, które uwierzcie, potrafiły oszpecić najpiękniejszą okolicę. W pobliżu stawu znajduje się kawiarnio-lodziarnia, do której polecam zajrzeć – mają genialne lody! Szczególnie polecam te o smaku banana, pistacji i kokosa.

DSC_0135tulDSC_0124DSC_0133

Place du Carrousel

Ogród Karuzeli, przylega do Ogrodu Tuileries i zwykle jest od niego nie odróżniany. Dopiero z przewodnika można dowiedzieć się, że teoretycznie są to dwa różne miejsca. Ogród ten znajduje się w miejscu, w którym kiedyś stał pałac Tuileries, gdzie mieszkał i urzędował Napoleon Bonaparte. Na Placu Karuzeli wznosi się Łuk Triumfalny Karuzeli, wzniesiony dla upamiętnienia zwycięstwa Napoleona pod Austerlitz w 1805 roku. Choć Łuk ten jest mniejszy od tego „głównego” zlokalizowanego przy Placu de l’Étoile, robi naprawdę duże wrażenie. Ja nie mogłam się na niego napatrzeć szczególnie nocą, kiedy był pięknie oświetlony.

DSC_0223

Louvre

Plac du Carrousel zamyka ogrody ciągnące się od Placu de la Concorde i stanowi jednocześnie przedpole najbardziej okazałego i dostojnego z paryskich pałaców – Luwru. Rozległy dziedziniec przez pałacem nosi oczywiście imię Napoleona 🙂 Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy zaraz po ominięciu Łuku Karuzeli, jest potężna, szklana piramida, przez którą prowadzi główne wejście do muzeum. Tak się złożyło, że we wtorki Luwr jest nieczynny, dlatego wróciliśmy tutaj następnego dnia, jednak po wejściu do piramidy nie zdecydowaliśmy się na wejście do muzeum. Coś trzeba było zostawić na kolejną wizytę w Paryżu 😉 W samej piramidzie, obok kas znajdziecie wiele luksusowych butików, jak Chanel, czy Saint Laurent, a także ogromny Apple Store. Jeśli chcecie odwiedzić muzeum w Luwrze musicie być przygotowani na godzinne stanie w kolejce do samej piramidy, i później na dole – przy każdej z kas są oddzielne kolejki.

DSC_0146 DSC_0187 DSC_0231

Les Invalides

Pałac bardzo charakterystyczny ze względu na widoczną z daleka złotą kopułę. Na wewnętrzym dziedzińcu poza pomnikiem Napoleona, oczywiście, znajduje się kościół pałacowy – Église du Dôme des Invalides, w którym złożone zostały prochy Napoleona. Bardzo ważne dla Francuzów miejsce historyczne.

DSC_0265 DSC_0283

Eiffel Tour

Tego miejsca chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Na mnie Wieża Eiffla wywarła w Paryżu największe wrażenie. Serio, nie myślałam, że aż tak zakocham się w tej metalowej konstrukcji! Wieża przepięknie wygląda szczególnie nocą, gdy zaczyna migać (o każdej równej godzinie). My w okolicy wieży byliśmy aż 3 razy – nie mogłam się na nią napatrzeć. Bilet wstępu na 1 i 2 piętro oraz szczyt wieży to 17 euro, ale naprawdę warto – już sam wjazd windą na szczyt robi wrażenie, nie mówiąc o widoku z tarasu widokowego. Kolejki do kas są ogromne, ale jak wszystkie w Paryżu idą bardzo sprawnie. Maksymalny czas stania w paryskiej kolejce to godzina. Jeśli planujecie wybrać się w okolicę wieży tylko raz – wybierzecie godziny popołudniowe tak, aby zobaczyć ją jednocześnie za dnia i oświetloną o zmroku.

DSC_0294DSC_0302DSC_0351DSC_0438

Pigalle

Plac Pigalle to kolejny must see w Paryżu. Choć dziś nie jest tam już tak ciekawie, jak głoszą legendy, to z pewnością warto to miejsce odwiedzić i udać się na spektakl do słynnego Moulin Rogue, czy innego kabaretu, których w pobliżu Placu Pigalle nie brakuje. Mówią też, że najlepsze kasztany są na Placu Pigalle – nam niestety nie udało się ich tam znaleźć 😉 Za to na każdym kroku znajdziecie tam sklepy z erotycznymi zabawkami 😉

DSC_0530 DSC_0531 DSC_0532 DSC_0533 DSC_0534DSC_0545

Montmartre & Sacré-Cœur

Wzgórze Montmartre to miejsce szczególnie piękne w Paryżu, ze względu na 3 rzeczy: piękną bazylikę, którą widać z każdego miejsca w Paryżu, wspaniałą panoramę miasta widoczną ze schodów przed bazyliką i duch żyjących tu kiedyś artystów, którego poczuć możemy niemalże w każdej uliczce Wzgórza. Do tego wspaniałe makaroniki, mnóstwo sklepików z pamiątkami, ręcznie malowane obrazy, pyszne sery, świeże ryby i owoce morza, sprawiają, że na Wzgórzu Montmartre chciałoby się zamieszkać.
DSC_0563 DSC_0568 DSC_0575 DSC_0576 DSC_0578 DSC_0580 DSC_0586 DSC_0587 DSC_0596 DSC_0597 DSC_0601 DSC_0603 DSC_0611 DSC_0612 DSC_0614 DSC_0615 DSC_0630 DSC_0645 DSC_0652

Ponieważ była to nasza pierwsza podróż do Paryża, za cel obraliśmy sobie wszystkie najpopularniejsze miejsca w mieście. Poza Łukiem Triumfalnym i Wieżą Eiffla nie wchodziliśmy do środka, zwiedzać muzeów, czy innych budowli. Zostawiliśmy to sobie na następny raz 😉 Jeśli chcecie naprawdę zobaczyć i poznać Paryż, polecam Wam poruszanie się pieszo, ‚przed siebie’ (oczywiście z mapą w kieszeni). My właśnie w ten sposób odnaleźliśmy najpiekniejsze zakątki miasta.

ciekawostki

Mimo, iż Paryż jest w tej samej strefie czasowej, co Warszawa, dużo później robi się widno i dużo później się ściemnia.

Paryżanie dosyć późno zaczynają swój dzień. Większość sklepów, w tym wszechobecnych supermarketów, jest czynna od 9. Wcześniej nie ma nawet opcji kupienia świeżej bagietki. Z kwatery wyszliśmy za pięć dziewiąta i akurat na otwarcie doszliśmy do francuskiej siecówki Marché Franprix.

Niewielkie supermarkety osaczają nas w Paryżu na każdym kroku. I tak do wyboru mamy kilka sieci, zróżnicowanych pod względem cen i jakości produktów. Najtańsze produkty znajdziemy w sieci Ed (których sklepów jest niewiele), nieco więcej trzeba zapłacić we Franprix (tych sklepów jest najwięcej), jeszcze drożej w Monoprix. Ta ostatnia ma największe sklepy z najbogatszym asortymentem. W supermarketach możemy kupić wszystko – doskonałe, francuskie wędliny i sery, świeże pieczywo, czy wina i świetną, francuską wodę (Evian, Perrier ♥). Znajdziecie tam też artykuły przemysłowe.

Francuskie croissanty je się prosto z papierowej torebki. Gdy pierwszego dnia kupiliśmy 2 sztuki, które zapakowane zostały w jedną torebkę i pani ekspedientka zobaczyła przez szybę, że wyjmuję swojego croissanta i trzymam go w ręku, wybiegła ze sklepu i dała drugą torebkę i serwetkę do wytarcia rąk 😉

Po 21 w trzech najbardziej zatłoczonych dzielnicach Paryża, nie kupicie w sklepie alkoholu. Brak możliwości zakupu alkoholu w sklepie ma zachęcić do odwiedzenia restauracji, czy baru, których w Paryżu nie brakuje.

W przyszłym roku planuję kolejny, tym razem weekendowy, wypad do Paryża. Dajcie znać, jeśli znacie miejsce, które warto odwiedzieć, a czego jeszcze nie widziałam 😉 Więcej zdjęć z Paryża znajdziecie tutaj i tutaj.

 

You Might Also Like

  • Jeszcze nie miałam okazji być w Paryżu, ale jak wreszcie się wybiorę to na pewno przyda mi się Twój przewodnik. Pięknie wszystko opisane w jednym miejscu, a jeszcze piękniejsze zdjęcia 🙂 Uwielbiam wszelkiego rodzaju markety, więc mam przeczucie, że na Montmartre & Sacré-Cœur bym znalazła swoje miejsce i pewno dnia by mi zabrakło 😀

  • Ja też jeszcze nigdy nie byłam w Paryżu, chociaż nazwy te i widoki są mi już zdecydowanie (wirtualnie) znajome. Od dawna mam ułożoną listę miejsc, w tym także kafejek i restauracji, które chcę tam odwiedzić i część to właśnie miejsca z Twojego przewodnika 🙂

    • Podziel się listą kafejek i restauracji 😉 odwiedzę przy następnej podróży do Paryża 🙂

  • Paryż to dla mnie najpiękniejsze miasto jakie kiedykolwiek widziałam. Byłam tam tylko dwa razy, raz aż dwa tygodnie udało mi się tam spędzić ale to i tak za mało aby wszystko dokładnie zobaczyć, więc marzę żeby jeszcze kiedyś pojechać. Największe wrażenie zrobiły na mnie widoki z wieży Eiffla (może mało oryginalne) i rejs nocą statkiem po Sekwanie (nie zapomniane przeżycie, w ogóle Paryż nocą jest cudowny). PS Koniecznie muszę zajrzeć na twoją listę filmów z Paryżem w tle. Pozdrawiam Gosia

    • koniecznie! 😉 na mnie najwieksze wrażenie wywarła sama Wieża 🙂

  • Anna M

    Tydzień temu wróciłam z Paryża a już tęsknię…
    Fajna fotorelacja 🙂
    pozdrawiam ciepło

    • Paryż taki właśnie jest – tęskni się za nim jeszcze będąc na miejscu 🙂

  • Montmartre to moje ulubione miejsce w Paryżu. Byłam w tym mieście 3 razy i nadal mam wrażenie, że jeszcze wiele miejsc i zakamarków przede mną. Tego miasta chyba nie da się dokładnie poznać. 😉