TRAVELDIARY

FRANCUSKI SZYK – SEKRET STYLU PARYŻANEK

Dziś trochę inny od pozostałych wpis, ale to wszystko przez ten Paryż! 😉

Po kilku dniach spędzonych w Paryżu rozumiem już, dlaczego na świecie o Paryżankach mówi się, że to najlepiej ubrane kobiety na świecie. Pewne siebie, czasem odrobinę aroganckie, zadbane i świetnie ubrane, ale nie przestylizowane. Kiedyś o ich stylu tylko czytałam i zastanawiałam się, na czym polega fenomen kobiet znad Sekwany – teraz, po kilku dniach obserwacji znam zasady, których Francuzki trzymają się podczas tworzenia własnego stylu i muszę przyznać, że blisko mi do nich jak do żadnych innych. Jestem zakochana w paryskiej elegancji!

po pierwsze: jakość

Prawdziwe Paryżanki możemy rozpoznać nie tyle po markach, jakie na sobie mają, bo świadomie rezygnują z epatowania logo wielkich domów mody, których ubrania bez wątpienia kupują, ale jakoś tychże ubrań i dodatków. Francuzki znad Sekwany stawiają na jakość. Nie zobaczycie u nich pościeranych, czy pozaginanych botków i kozaków – ich skórzane buty (a te noszą najczęściej) zawsze prezentują się perfekcyjnie. Nie ma również szans na zobaczenie Paryżanki w zmechaconym płaszczu, czy ze zniszczoną torebką. Wszystko, co mają na sobie wygląda, jakby założone było po raz pierwszy, jest w idealnym stanie.

po drugie: minimalizm

To, co zwróciło moją uwagę już pierwszego dnia w Paryżu to minimalizm w ubiorze jego mieszkanek. Naprawdę idąc ulicą nietrudno odróżnić Paryżankę od turystki, choć te drugie niekiedy bardzo się starają i to je właśnie zdradza – są przestylizowane. Prawdziwa Paryżanka ma na sobie proste fasony, w proste wzory, z dobrych jakościowo materiałów. Lubi dobre marki i dobrą jakość, ale nie lubi w ostentacyjny sposób pokazywać, ile kosztuje jej stylizacja.

po trzecie: wygoda

Coco Chanel powiedziała kiedyś, że „moda, w której nie można wyjść na ulicę, nie jest modą”. Paryżanki bez wątpienia wzięły sobie jej słowa do serca, bo w doborze kreacji kierują się przede wszystkim wygodą i własnym komfortem. Dlatego częściej niż szpilki zobaczycie na stopach Francuzek baleriny, oxfordy, czy kozaki na płaskiej podeszwie lub niewysokim słupku.

krok za trendami

Styl Paryżanek bywa zachowawczy, dlatego niektórzy określają go nudnym i nijakim. Tymczasem świadomie nie podążają one za trendami, mając świadomość swojego ciała i tego, w czym najlepiej się czują i wyglądają. Podstawę ich garderoby stanowią stonowane kolory: czerń, biel, szarości, beże i granat, do których dobierają resztę ubrań i dodatków. I faktycznie jeden „szalony” dodatek w postaci czerwonej torebki lub bordowych new balance’ów przy all black stylizacji to całe szaleństwo modowe Francuzek.

makijaż no make-up i kontrolowany nieład na głowie

Paryżanki sprawiają wrażenie, jakby wyszły z domu zaraz po przebudzeniu. Ich włosy są lekko, nieregularnie pofalowane, a makijaż niemalże niewidoczny. Za żadne skarby nie chcą swym wyglądem pokazać, ile czasu zajmuje im poranna toaleta. Dlatego na noc plotą warkocza, żeby rano fale były gotowe, a w makijażu wybierają stonowane barwy, klimaty nude i koniecznie czarną kreskę na powiece. W torebce większość z nich ma czerwoną szminkę na wieczór. I w tym tkwi sekret ubioru Paryżanek – czerwona szminka wystarczy, by przemienić stylizację dzienną w wieczorową. Bo za dnia są równie eleganckie. To, co rzucało mi się w oczy to ombre hair, które najwyraźniej nie wyszło jeszcze z mody. W wykonaniu Paryżanek przybiera ono jednak delikatne refleksy, wyglądające bardzo naturalnie.

hgmj

Obserwując kobiety na ulicach Paryża, wyróżniłam 6 elementów składających się na ich styl. Oto one:

stylizacje total black

Czarny to bez wątpienia ulubiony kolor Francuzek. Jeśli spotkacie na ulicy kobietę w stylizacji złożonej z kolorowych ubrań to możecie być pewne, że to nie jest dziewczyna z Paryża. Czarne stylizacje łączą z czerwienią na ustach lub butach – często sportowych.

hgmgh hmhg vmgh

futrzana kurtka lub kamizelka

Futrzana kurtka lub kamizelka to prawdziwy hit wśród Paryżanek. Wprawdzie częściej na ulicach spotykałam dziewczyny w futrzanej kamizelce narzuconej na gruby, wełniany sweter lub czarną ramoneskę, ale wynika to prawdopodobnie z tego, że w październiku nie było jeszcze bardzo zimno i taka kamizelka wystarcza. Faktem jednak jest to, że futrzany element dodaje elegancji i ekstrawagancji paryskim stylizacjom. Mam tylko nadzieję, że te futra miały sztuczne 😉

dbngcn fbgcd hfgjnhfn hgjmgh hmg

kapelusz

Kapelusz to element garderoby, który bez dwóch zdań kojarzy mi się z Paryżankami. I chyba nie tylko mi, bo akurat w czarnym lub bordowym kapeluszu z lekko falowanym rondem śmiga pół Paryża – również turystki, które chyba tym elementem chcą odtworzyć odrobinę paryskiego szyku 🙂 To, co ciekawe, to fakt, że Francuzki nie noszą kapeluszy wyłącznie do eleganckich zestawów, a właściwie wręcz przeciwnie – do tych codziennych, casualowych. Spełnia on nie tylko funkcję ozdobną, ale także ochronną – chroni bowiem przed chłodem i ciągłymi w Paryżu mżawkami.

fbdfb fgnfvn hat4

obszerny szal

Duży, obszerny szal to element garderoby, który każda Paryżanka ma na sobie albo w swojej torbie. Serio, praktycznie każda dziewczyna na ulicy owinięta była długim, wełnianym szalem w neutralnych odcieniach czerni, szarości, khaki lub beżu. Wyjątkiem, jeśli chodzi o wzór są szale w kratę, najlepiej czerwoną. Bywają one często jedynym kolorystycznym akcentem w całej stylizacji.

cfcsfd jmn b page

wełniany płaszcz

Must have w szafie każdej paryskiej fashionistki. Najlepsze są te o prostym kroju i w neutralnych barwach: czerni, beżu, czy szarości. Co ciekawe, Paryżanki równie często łączą elegancki, dobrze skrojony, wełniany płaszcz ze sportowym obuwiem, co z eleganckimi szpilkami. Potwierdza to więc fakt, że stawiają one przede wszystkim na komfort i wygodę.

dsfg fbsxcv hjmngf page

torebka

Nie przesadzę, jeśli powiem, że Paryżanki noszą trzy torebki na krzyż. Serio, żaden inny model nie rzucił się tak w oczy, jak te 3: Longchamp Le Pliage, która jest absolutnym hitem na paryskich ulicach, Louis Vuitton Neverfull i Falabella od Stelli McCartney. To zdecydowanie 3 ulubione torebki dziewczyn w Paryżu. 
gfnpagepage vdsf

fot. Google

Przyznam szczerze, że styl Paryżanek jest mi bardzo bliski i większość elementów ich stylizacji mam w swojej garderobie.

Podobał Ci się wpis? Zostaw po sobie ślad w komentarzu! 😉

You Might Also Like

  • Uwielbiam tę paryską nonszalancję. Byłam raz w Lionie i mnie z kolei zachwyciły babki w średnim wieku, które miały taką klasę i styl, że niejedna młoda dziewczyna w Polsce mogłaby się wiele nauczyć.

    • To prawda, Francuzka w każdym wieku wygląda przepięknie!

  • Uwielbiam paryski look. Nie przebiera kobiety, ale podkreśla jej charakter i indywidualność.

  • Rzeczywiście – ten post to niekończące się źródło inspiracji :). Kiedyś total black to był mój jedyny sposób na luz i bezpieczną elegancję, teraz nauczyłam się łączyć różne barwy, ale powiem szczerze, że patrząc na te zdjęcia, mam ochotę powrócić do tamtych czasów ;).

    • Ja wciąż jestem zakochana w czerni, choć faktycznie zdarza mi się od niej coraz częściej odchodzić 🙂

  • Bardzo fajny i ciekawy post 🙂 ja też nie mogę przekonać się do kapelusza 😉