NOWY JORK/ TRAVELDIARY

    JAK SAMODZIELNIE ZORGANIZOWAĆ WYPAD DO NOWEGO JORKU?

    Ci z Was, którzy obserwują mój Instagram wiedzą doskonale, że w październiku spełniłam swoje największe marzenie z dzieciństwa i wybrałam się w podróż do Nowego Jorku! 😀 Tradycyjnie już, po podróży do nowego dla mnie miejsca, wracam do Was ze wskazówkami, jak samodzielnie przygotować taki wyjazd. Dzisiaj kilka wskazówek, jak zorganizować wypad do Nowego Jorku.

    bilety lotnicze

    Lecąc do Nowego Jorku korzystałam z naszego narodowego przewoźnika – Polskich Linii Lotniczych LOT. Poza tym, że to polskie linie z polską załogą na pokładzie, największą zaletą LOT-u jest to, że oferuje bezpośrednie loty do Nowego Jorku, bez żadnych przesiadek. Mało tego, mamy do wyboru aż dwa lotniska, na które możemy lecieć w zależności od potrzeb, czy chociażby dzielnicy, w której zarezerwujemy nocleg. Pierwszym lotniskiem jest JFK, znajdujące się po stronie Brooklynu, drugim – Newark od strony Jersey City. Fajną opcją jest też różnorodność taryf, które w zależności od dostępnych opcji, regulują cenę biletu. Istotne jest też to, że z LOT-em do Nowego Jorku można polecieć nie tylko z warszawskiego Okęcia, ale także z Krakowa. Ceny biletów na trasie Warszawa – Nowy Jork – Warszawa zaczynają się od 2000 zł w zależności od wybranej taryfy. Polecam jednak obserwować oficjalną stronę LOT-u, jak i fanpage na Facebooku – co kilka tygodni można trafić na promocję.

    transfer/przejazd z lotniska

    Lotnisko JFK zlokalizowane jest „poza miastem”, około 30 km od Manhattanu. Większość przejazdów do i z lotniska JFK środkami komunikacji miejskiej wymaga skorzystania z kolejki AirTrain. Kolejką tą musimy najpierw dojechać do jednej z dwóch stacji łączących ten system z komunikacją miejską – Jamaica Station lub Howard Beach Station.

    Na stacji Jamaica Station do wyboru mamy:
    Pociągi podmiejskie: Long Island Rail Road
    Metro (przystanek Sutphin Blvd./Archer Ave./JFK znajdujący się niedaleko Jamaica Airtrain Station): linia „E” (zachodni Queens, Midtown Manhattan, połączenia na Bronx), oraz linie „J” „Z” (środkowy Queens i północny Brooklyn)
    Linie autobusowe: Q6, Q8, Q9, Q20, Q24, Q25, Q30, Q31, Q34, Q40, Q41, Q43, Q44, Q54, Q56, Q60 and Q65

    Na stacji Howard Beach możemy wybrać:
    Metro: linia „A” (południowy Queens, Brooklyn i dolny Manhattan)
    Autobus Q11

    nocleg w Nowym Jorku

    Decydując się na nocleg w Nowym Jorku warto wziąć pod uwagę dwie rzeczy – co chcemy zobaczyć i ile mamy na to czasu. Ja do NYC poleciałam na weekend, więc czasu miałam niewiele, a plan zwiedzania miasta napięty. Dlatego też zdecydowałam się na droższy nocleg na Manhattanie, a nie tańszy na Brooklynie, czy w Queens, z których dojazd zajmuje trochę czasu. Wraz ze znajomymi wybraliśmy Downtown Manhattan Hotel in NYC Financial District. Hotel należy do sieci Marriott i jego największą zaletą jest fakt, że zlokalizowany jest na Wall Street tuż obok One World Trade Center i 9/11 Memorial Museum, czyli słynnych fontann zbudowanych w miejscu bliźniaczych wież WTC, które zniszczone zostały w ataku 11 września 2001 roku. W pobliżu hotelu znajduje się też wejście na Brooklyn Bridge, uroczy City Hall Park i kilka stacji metra. Jeśli chodzi o cenę – za dwie noce w pokoju 3-osobowym zapłaciliśmy niecałe 2400 zł. Za cenę odpowiadały 3 czynniki – lokalizacja hotelu, ilość gwiazdek oraz fakt, że bookowaliśmy go w ostatniej chwili – dzień przed wylotem. Nocleg rezerwowaliśmy przez stronę hotels.com.

    poruszanie się po mieście/bilety na metro

    Wychodzę z założenia, że najlepiej poznać nowe miejsce spacerując i pozwalając sobie na błądzenie i odkrywanie zakątków, o których nie wspominają przewodniki. Dlatego też, podczas podróży do nowych miast staram się jak najmniej korzystać z komunikacji miejskiej, podziwiając dane miejsce z pozycji pieszego. Podobne odczucia mam po wizycie w Nowym Jorku – miasto nie jest tak wielkie, jak mogłoby się wydawać, dlatego każdemu kto chce poczuć klimat Nowego Jorku polecam poruszanie się po mieście pieszo.

    Oczywiście będąc w Nowym Jorku nie da się nie korzystać z komunikacji miejskiej, chociażby podczas podróży z lotniska do centrum miasta. Ja korzystałam jedynie z nowojorskiego metra. Aktualnie za wszystkie przejazdy płaci się za pomocą doładowanej wcześniej MetroCard. Można ją nabić na stacjach metra w specjalnych kioskach lub automatach. Ważna wskazówka! Jeśli będzie opłacać doładowanie MetroCard kartą debetową/kredytową, automat poprosi Was o wpisanie kodu pocztowego – chodzi o kod pocztowy używanej karty, czyli jeżeli ja swoją wyrabiałam w banku w Żyrardowie, musiałam podać kod pocztowy 96300 – odpowiedni dla Żyrardowa. Przyznam szczerze, że chwilę nam zajęło pojęcie o co chodzi z tym kodem 😉

    Wyrabiając kartę po raz pierwszy pobierana jest opłata w wysokości 1$. MetroCard można wykupić w dwóch wariantach: Unlimited MetroCard, którą wykupuje się na określony czas i Pay-Per-Ride MetroCard, którą wykupuje się na konkretną liczbę przejazdów i, z której korzystać może kilka osób. Kupując swoją kartę zaraz po przylocie, nie miałam pojęcia, ile razy będę korzystała z metra, dlatego zdecydowałam się na zakup Unilimited MetroCard w wersji 7-Day Unlimited za 32$.

    ubezpieczenie

    Wychodzę z założenia, że wszystko się może zdarzyć, dlatego przed każdym wyjazdem za granicę myślę o ubezpieczeniu zdrowotnym. Właśnie dlatego przed podróżą zawsze wykupuję polisę w jednej z firm ubezpieczeniowych. Cena takiego ubezpieczenia zaczyna się już od kilkunastu złotych i zależy od zakresu ubezpieczenia oraz jego kwoty. Wykupioną polisę podczas podróży zawsze mam przy sobie. Ja ubezpieczenie wykupuję zawsze na tej stronie. Osobiście polecam zaopatrzenie się w takie ubezpieczenie. Przy kosztach podróży za granicę kwota ubezpieczenia to tak naprawdę grosze, a warto mieć spokojną głową, że w razie czego mamy środki na pokrycie kosztów leczenia za granicą.

    waluta i ceny w Nowym Jorku

    Walutą obowiązującą w Nowym Jorku jest dolar amerykański. Jeśli chodzi o ceny – są proporcjonalne do cen w Polsce, tzn. jeżeli w McDonald’s w Polsce zestaw kosztuje 15 zł, to w NYC za zestaw w sieciówce zapłacimy około 15$. Jedzenie w budkach na mieście, jak np. hot-dog, czy lody to koszt około 3-4 dolarów. Za puszkę Coli zapłacimy 2-3 dolary. W Nowy Jorku spędziłam 2 doby i nie żałując sobie niczego wydałam 230 dolarów. Dwieście dolarów miałam na koncie, resztę w gotówce, która przydała się na wspomniane wyżej hot-dogi na mieście 😉 W zasadzie chyba tylko w budkach z jedzeniem przydała się gotówka, we wszystkich innych miejscach można płacić kartą.

    Przed wyjazdem do USA polecam Wam serdecznie sprawdzenie, czy Wasz bank oferuje konto walutowe. Ja posiadam konto w ING, które daje możliwość bezpłatnego prowadzenia konta walutowego. Dlaczego jest to ważne? Po pierwsze nie musimy szukać kantoru, żeby wymienić gotówkę na dolary – pieniądze można wymienić w banku albo poprzez wirtualny kantor w aplikacji mobilnej banku. Po drugie – kantor bankowy ma bardzo dobry kurs. Po trzecie płacąc na miejscu w lokalnej walucie, czyli dolarach, nie płacimy prowizji za przewalutowanie transakcji.

    Mam nadzieję, że moje doświadczenia związane z pobytem w Nowym Jorku będą dla Was pomocne. Jeśli chcielibyście wiedzieć coś jeszcze, pytajcie śmiało w komentarzu 😉